
Małe radyjka są fajne. Łatwo je ze sobą zabrać – umilają czas, pozwalają wysłuchać prognozy pogody lub najświeższych wiadomości. Małe radyjka przeważnie zasilane są małymi bateryjkami, które prędzej czy później się zużyją. Czasem zdarza się to w najmniej pożądanym momencie. I jeśli nie mamy zapasowych baterii, to nici z puenty radiowego kabaretu, wyniku meczu Polska – Azerbejdżan czy chociażby ulubionej piosenki. No chyba, że nasze radyjko to Summit z firmy Freeplay.






