
Oczywiście po takim tuningu, który podnosi jeszcze bardziej jego ekologiczne walory. Pete Nortman, inżynier z Kalifornii, przerobił swoje auto, wymieniając m.in. baterie na bardziej sprawne litowo-jonowe oraz dodając gniazdo pozwalające ‚podładować’ samochód podczas postoju w garażu. Pozwoliło mu to na zmniejszenie spalania do 1,9l/100km.








