
Dzisiaj o bardzo pięknej inicjatywie. Poznaliśmy ją, że tak powiem – od kuchni, w sensie dosłownym i przenośnym. Restauracja Vega to miejsce, które pozwoliło nam – stroniącym od mięsa, przetrwać okres studiów. Była to nieco droższa, ale o ileż przyjemniejsza alternatywa dla naleśników i kaszy ze szpinakiem w barze mlecznym.








