Zasada działania pompy ciepła

Schemat działania pompy ciepła

 

W związku z tym, że prawo zaczyna sprzyjać energooszczędnym rozwiązaniom w budownictwie i zmotywowana sytuacją osobistą, postanowiłam przyjrzeć się czemuś, o czym w branży budowlanej głośno i – co sądząc po głosach na forach – ma mniej więcej po równo zwolenników i przeciwników. A ponadto podczas wakacyjnych rozmów niewinnych okazało się, że nawet osoby związanie z tematem zawodowo, nie bardzo potrafią zasadę działania wytłumaczyć. A chodzi o pompę ciepła.

Pompa ciepła zaliczana jest do jednych z bardziej „eko” sposobów ogrzewania budynków. Moja mglista wiedza w temacie ograniczała się właściwie do tego, że rury zakopuje się w ziemi. Jako geograf wiedziałam, że temperatura ziemi rośnie wraz z głębokością, ale nie aż tak, żebyśmy – zakopując rury na tych raptem kilku metrach – mogli sobie pogrzać stopy korzystając z dobrodziejstw energii geotermalnej. I tutaj pojawia się pytanie – jak dogrzać budynek, mając za źródło ciepła rurę zakopaną w niespełna 10 stopniach?

W działanie pompy ciepła zamieszane jest sporo fizyki, ale tak z grubsza sytuację rozjaśniło mi kilka stwierdzeń:

– pompa ciepła „pompuje ciepło” z obszaru o niższej temperaturze do obszaru o temperaturze wyższej (grunt – dom) czyli wymusza nienaturalny przepływ ciepła – co początkowo wydawało mi się być absurdalne, bo …

– … pozyskana z gruntu temperatura, która ma być wpompowana do domu jest oczywiście zbyt niska, bo nawet zimą nikt nie będzie ogrzewał się 8 stopniami, ale …

– … niezamarzający płyn (woda i np. glikol), odbierając ciepło z gruntu przekazuje je do pompy ciepła, gdzie ciepło to zostaje niejako „skondensowane”

(dokładniej: ciepło z gruntu zostaje pobrane przez nośnik ciepła, a potem odparowuje stając się gazem i tutaj następuje magiczna przemiana marnych kilku stopni w temperaturę pokojową – gaz ten zostaje sprężony przez sprężarkęenergia kinetyczna cząstek zostaje upakowana w mniejszej objętości, dzięki czemu wzrasta temperatura gazu – zjawisko analogiczne do rozgrzewającej się w ręku pompki podczas np. pompowania roweru – to właśnie ciepło w postaci skroplonego w skraplaczu gazu, krążącego w obiegu zamkniętym, jest przekazywane do centralnej instalacji grzewczej budynku)

energia elektryczna jest potrzebna do napędzania samej pompy (np. sprężarki), ale nie do podgrzewania – temperatura podnosi się dzięki darmowej energii pozyskanej ze środowiska naturalnego dostarczonej dzięki energii elektrycznej z wykorzystaniem prostych zjawisk fizycznych

– tak więc ok 3/4 „wytworzonej” przez pompę ciepła energii, to darmowa energia słoneczna pozyskana z gruntu, a energia dostarczona z zewnątrz – elektryczna – służy jedynie do „zagęszczenia” i przeniesienia tego ciepła.

Zastosowałam mnóstwo uproszczeń – wiem, być może gdzieś nie do końca mam rację – chętnie poddam się krytyce. Natomiast ułożenie sobie tego wszystkiego w głowie nieskażonej niemalże naukami ścisłymi, pozwoliło mi odgonić wizję ingerencji sił nadprzyrodzonych w pompie ciepła.

 

Zasada działania pompy ciepła

 

Zdjęcia: robmex.com.pl, liderbudowlany.pl, qwiert.pl

Zobacz również:

-->