Czy ‚hybryda’ psuje się częściej?

Toyota Prius

Jednym z powodów, dla których ludzie wykręcają się od kupna samochodu hybrydowego jest jego niższa trwałość – w końcu to coś nowego więc z pewnością psuje się częściej. Oczywiście producenci zapewniają, że tak nie jest ale z racji na małą popularność samochodów hybrydowych o dowody trudno.

Za przykład może posłużyć doświadczenie Andrew Granta, który jest chyba pierwszym taksówkarzem jeżdżącym samochodem hybrydowym. Jego pierwszy Prius rozpoczął ‚służbę’ jeszcze w 2000 roku (był to poprzedni, mniej popularny w Europie model). W ciągu 25 miesięcy przejechał 332 tys. km, po czym został odkupiony przez Toyotę i zabrany do laboratorium, gdzie rozebrano go na części celem dokładnego zbadania zużycia. Wszystkie części, które uległy zużyciu były niezwiązane z napędem hybrydowym auta – co pozwala obalić mit o niższej trwałości tego napędu. Co więcej – nawet w przypadku akumulatorów (każdy kierowca, który doświadczył rozładowania tego cennego elementu samochodu w niesprzyjających okolicznościach, wie o czym mówię) okazało się, że ich trwałość oceniana jest na minimum 15 lat. W dodatku – w przypadku Priusa akumulator jest modułowy i można wymieniać poszczególne ogniwa (jest ich 168). Koszt pojedynczego ogniwa to ok. 50 PLN, a więc znacznie taniej niż akumulator w zwykłym samochodzie.

Silnik Toyoty Prius

Nie ma się więc co dziwić, że Toyota sprzedając Priusa, oferuje 8-letnią gwarancję na hybrydowy system napędowy (3 lata na pozostałe komponenty). A Andrew dalej kontynuuje pracę w zawodzie, jeżdżąc obecnie już trzecią Toyotą Prius, a swoimi doświadczeniami z używania tego auta dzieli się na swoim blogu. O trwałości Priusa za hybridcars.com

Zobacz również:

-->