Turbina wiatrowa dla każdego

Turbina wiatrowa Air-X


No może prawie dla każdego. Wystarczy mieć odpowiedni zasób gotówki i maszt, na szczycie którego zamontujemy ten cud nowoczesnej techniki – Air-X. Superciche łopaty wirnika z włókien węglowych, bezszczotkowy alternator i elektroniczny regulator ładowania, to tylko niektóre z unikalnych cech tej konstrukcji.

Może to być dobre rozwiązanie dla miejsc oddalonych od źródeł energii elektrycznej – samotnie stojących budynków lub jachtów. Turbina wiatrowa ma jedynie 1.2 metra średnicy, waży 6 kg i może ładować zestawy akumulatorów o pojemności od 25 do nawet 25,000 Ah. Moc wiatraka, przy wietrze wiejącym z prędkością 12.5 m/s, to 400 W. Cena urządzenia nie jest niska – prawie 2 tysiące złotych. Air-X, za TreeHugger.

W Polsce turbinę Air-X można kupić np. w ekosklepie, w firmie SunnyLife oraz podobno czasami na allegro.

Jeśli zastanawiacie się nad zamontowaniem niewielkiej turbiny wiatrowej przy swoim domu, polecamy również lekturę artykułu „Czy małe elektrownie wiatrowe są opłacalne„.

Turbina wiatrowa Air-X

Zobacz również:

87 Responses to Turbina wiatrowa dla każdego

  1. rarek 11 października 2009 at 22:17

    ekologiczne sa male, dlatego postailem w ogrodku 6m srednicy wiatraczek

  2. Marcin 13 października 2009 at 12:39

    Nie prościej zbudować taką turbinę… ja bym się za to zabrał przy pomocy alternatora od samochodu + akumulator od samochodu + jakieś koła pasowe w celu wykonania przekładni – kształt śmigieł można podpatrzeć i próbować wymodelować z włókien węglowych – tak jak budują spojlery do samochodów, ewentualnie z blachy. Tylko przełożenie i wielkość skrzydeł dobrać tak, żeby do dobrze działało przy tej średniej prędkości wiatru w polsce

  3. dociekliwy 4 listopada 2009 at 10:25

    wielu ludzi buduje samodzielnie silownie wiatrowe mocy kilkuset wat lub nawet kilku kilowatow, ale raczej trudno oczekiwac, ze beda one mialy podobne osiagi do produkowanych przez firmy zajmujace sie tym zawodowo, najtrudniejsze rzeczy do zrobienia to wlasnie lopaty i odpowiednie przelozenia, mozna zrobic „na oko” lub sprobowac skopiowac, ale pewnie wydajnosc bedzie mniejsza niz oryginalu… biorac pod uwage ze taka samorobka wyjdzie duzo taniej mozna pogodzis sie ze strata kilkunastu/kilkudziesieciu kWh miesiecznie

  4. Knock Out 16 listopada 2009 at 04:13

    Mam zapytanie do Pana Marka reprezentującego SWIND i do Pana Dociekliwego obstawającego za Skystreamem możecie Panowie przypomnieć przy jakim wietrze startują wasze turbiny? i przy jakim zaczynają produkować energię? Według mnie to co tutaj wypisujecie w celu porównania jest totalnym banałem i szukaniem klienta przechwalając się jak dobre są wasze turbiny. A z tego co wiem żadna z tych turbin nie nadaje się na polskie warunki, start powyżej 3m/s to porażka na polskie warunki, u nas wieje 10 m/s raptem kilka razy w roku i to jak jest burza przez kilka godzin:) chciałbym zobaczyć kiedy te turbiny dadzą 100% mocy:) A tak w ogóle to dlaczego nikt nie zwraca uwagi na to że w polsce (na większej powierzchni kraju) nie ma stałych wiatrów tylko są podmuchy, co bardzo utrudnia sprawę bo kiedy będzie taki mocniejszy podmuch wiatru to wasze turbiny mają taką bezwładność że nie zdążą nawet ruszyć a już ten podmuch wiatru się skończy… :) w efekcie te turbiny nie wyrobią nawet tej sredniej którą podajecie w tabelach że przy wietrze 5,5 m/s turbina wyprodukuje X kwh, turbina na polskie warunki powinna być bardzo czuła na wiatr, powodzenia w naciąganiu:)

  5. do KnockOut 18 listopada 2009 at 17:54

    oczywiscie ma Pan racje, nie ma to jak turbina ktora produkuje wiele energii praktycznie bez witru, moze jest to nawet mozliwe, jak sie zastosuje kilkanascie lopatek, jakies super wyprofilowane te lopatki itd, jest tylko maly problem, bo generator czyms trzeba napedzic, a jedyna energia jaka moze wykrzystac turbina wiatrowa to energia wiatru, jest ona silnie uzalezniona od predkosci wiatru i biorac pod uwage sprawnosc turbiny wiatrowej jest pewna ilosc energii jaka moza uzyskac w danej predkosci wiatru, parcie na sile w celu zwiekszenia wydajnosci o kilka procent powoduje znaczny wzrost kosztow, Panskie zadanie mozna porownac do nawolywania producentow samochodow do budowania super dynamicznych aut ze spalaniem poniej 4 l/100 km, jednym slowem sa pewne fizyczne granice ktorych nie da sie przekroczyc, a zblizenie sie do nich na niewielka odleglosc jest bardzo kosztowne, na chwile obecna wydajnosc turbin wiatrowych mozna w przyblizeniu oblicyc tak: E=P*t*0,1 gdzie E – roczna produkcja energii, P – moc nominalna turbiny, t=8760 (roczna ilosc godzin); 0,1 to wspolczynnik; na chwile obecna mniej wiecej tyle z turbiny sie uzyska i wiecej nie bedzie w najblizszej przyszlosci… (ale w dalszej juz pewnie tak)

  6. Knock Out 21 listopada 2009 at 17:32

    hmmm, bardzo ciekawie Pan to wyliczył, znam wzory na wiliczanie łopat, tylko nie rozumiem Pana podejścia i toku myślenia pisząc że zbliżenie się do jakiejś granicy (w tym przypadku obniżenia startowej prędkości wiatru dla turbiny) powoduje znaczny wzrost kosztów. Takie wytłumaczenie wydaje mi się banalne i poprostu ma na celu nakłanianie klientów do własnego produktu. Niech mi Pan powie ile kosztuje wyprodukowanie jednej łopaty i dodanie jej do wirnika turbiny?? Według mnie groszowa sprawa… Jeżeli tak jak Pan wspomniał podstawą jest energia wiatru to niech mi Pan powie dlaczego nie zastosowano większej powierzchni nośnej wirnika?? Innymi słowy należałoby dodać np jeszcze jedną łopatę, wtedy turbina przy tym samym generatorze będzie startowała wcześniej. Jeżeli wiadomo że w Polsce wieją słabsze wiatry to należałoby zrobić turbinę na niskie prędkości wiatru a nie na wysokie…. I nie trzeba wielu wyliczeń żeby to potwierdzić…

  7. Gość 28 listopada 2009 at 12:07

    W naszym kraju mamy silny nacisk lobby energetycznego by przejście na odnawialne źródła energii nie było opłacalne dla gospodarstw domowych. Udostępnienie darmowej energii dla gospodarstw domowych wiązało by się to z gigantycznymi stratami dla monopolu energetycznego. Aktualnie twz. „darmowa energia” musi być tak droga by nie opłacało się jej instalować. Taka jest niepodważalna i smutna prawda. Chore układy jakie obowiązują w PL prędko się nie skończą. Wizja też nie jest ciekawa – za kilka – kilkanaście lat będziemy świadkami sytuacji propagandy taniej energii dostępnej dla każdego ale na tym koniec dobrych wiadomości – wprowadzony zostanie nowy podatek bądź opłata para podatkowa rekompensująca monopoliście (kolejnemu partyjnemu figurantowi nie mającemu pojęcia o uczciwości) poniesione straty, którą wiadomo oczywiście kto zapłaci.

  8. FALA 4 grudnia 2009 at 05:37

    Interesują mnie energia ze żrudeł odnawialnych , ale jestem całkowitym nowicjuszem w tych sprawach. Chciałbym zamontować jakieś niedrogie zrudło energi na swoim domu gdyż mieszkam w małej miejscowosci w ,której bardzo często wystepuja wyłonczenia prądu. Energi chciałbym zastosować do ogrzania wody i do oświetlenia ,czy ktoś mógłby mi doradzić. Dom ma 120 m mieszkają w nim 4 osoby i czy potrzebne są jakieś pozwolenia na zamontowanie takich urządzeń.Zawsze myślałem o turbinie wiatrowej bo unas przeważnie wieje. Czy są banki które zkredytują na dogodnych warunkach taką inwestycję.W mojej gminie to byłaby całkowita nowość a urzednicy gminni jeszcze nieorjentują sie w przepisach. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych taką energią i prosze o radę.

  9. do KnockOut 18 grudnia 2009 at 12:49

    Panie KnockOut…

    turbiny wiatrowe nie powstają od wczoraj i wielu ludzi zajmowalo sie obliczeniem ile tych lopat byc powinno… byly turbiny z jedna, dwoma, trzema, a nawet czterema, szescioma i osmioma lopatami, ale ostatecznie ostaly sie praktycznie tylko turbiny z trzema i ewentualnie dwoma lopatami, dlaczego?

    mianowicie wiekszosc malych turbin wiatrowych sluzy do produkcji energii elektrycznej i posiada generatory synchroniczne oraz nie posiada przekladni… w zwiazku z tym nalezy bezposrednio „z lopat” uzyskac odpowiednia predkosc obrotowa, nie jest tajemnica, ze im wiecej lopat tym mniejsza predkosc obrotowa wirnika i wiekszy moment obrotowy, dodajac wiec kilka lopat uzyskujemy wiecej energii i musimy zastosowac przekladnie, zeby moc produkowac energie o odpowiednich parametrach, turbiny z duzym momentem i malymi obrotami sa stosowane np do napedzania pomp wodnych i mozna takie turbiny z kilkunastoma lopatami zobaczyc m. in. na preriach w stanach czy ameryce poludniowej, gdzie pompuja wode do zbiornikow do pojenia bydla na pastwiskach

    zalozmy ze dodamy kilka lopat wiecej i bedziemy stosowac przekladnie (ktora kosztuje), miedzy turbina z 1 i 2 lopatami jest roznica ok. 6% produkcji energii, miedzy turbinami 2 i 3 lopatowymi jest to tylko 3%… im dalej tym te wzrosty sa mniejsze, a jednoczesnie wzrasta moment obrotowy i nasza przekladnia musi byc mocniejsza, a wiec i drozsza… a kazda przekladnia ma swoja sprawnosc, czyli generuje straty… wiec nasz wzrost energii zostanie prawdopodobnie stracony w przekladni… a przekladnia kosztuje…

    pracujaca lopata przecina powietrze i generuje halas… kazda lopata go genruje, wiec im wiecej lopat tym wiekszy halas… a normy do spelnienia ciagle tak samo surowe…

    dodatkowo wiecej lopat, to wieksze obciazenia na maszcie, czyli wiekszy maszt trzeba miec (wiec drozszy)

    gdyby wiec sprawa byla tak prosta jak Pan pisze, kazdy dawalby wiecej lopat i wszystko by sie krecilo… nie jest to takie proste, trzy lopaty to w tej chwili optimum dla turbin produkujacych elektrycznosc, wiecej lopat sie nie oplaca, bo korzysci sa duzo mniejsze niz koszty, turbiny z duza iloscia lopat sa dobre do pomp wody i to napedzanych energia mechaniczna przez np przekladnie pasowa)

    pozdrawiam

  10. Knock Out 18 grudnia 2009 at 18:15

    Nie ujmując nikomu..
    Widzę, że naczytał się Pan wiele o przekładniach i turbinach wiatrowych, jednak ja nadal będę się upierał przy swoim. Może zajmuje się Pan turbinami wiatrowymi ale to co Pan wie na ich temat wywodzi się z lotnictwa, generalnie z wiedzy na temat śmigłowców. Niejaki Pan Sikorski dawno temu wymyślił śmigłowiec i nie miał on wcale 2 czy 3 łopat:)
    Jeszcze raz zaznaczam że powierzchnia nośna jest tutaj rozwiązaniem tzn jej zwiększenie, wtedy turbina jest bardziej czuła na wiatr. Polecam przeglądanie stron światowych producentów turbin wiatrowych, oczywiście tych ktorzy produkują turbiny z 5 lub 3 łopatami, stosując ten sam generator zarówno w jednej jak i w drugiej turbinie ta z większą ilością łopat startuje wczesniej…
    Producenci wytwarzając turbiny nie skupiają się na klientach typu Pan X z pod Lublina gdzie wiatry są słabe tylko wykreślają charakterystykę na wiatry z większymi prędkościami, dlatego zaznaczam jeszcze raz jaki jest sens kupowania turbiny, która startuje przy prawie 4m/s?? skoro takie wiatry to w tamtej lokalizacji np. są rzadkością??
    Poziom hałasu? Hałas generuje łopata przecinając powietrze, zgadzam się, ale jego poziom zależy od prędkości łopaty. Turbiny z większą ilością łopat nie rozkręcają się do takich prędkości jak te z dwoma czy trzema łopatami więc jest mniejsze prawdopodobieństwo tzw „świstania” czyli ma Pan odpowiedź na pytanie który wirnik będzie bardziej hałasował.

    Oczywiście jeżeli mówimy o przydomowych elektrowniach wiatrowych..

  11. do KnockOut 21 grudnia 2009 at 12:17

    ja sie zgadzam, ze wiecej lopat to wczesniejszy start turbiny wiatrowej, zastanawiam sie tylko jaki jest sens ekonomiczny stosowania na sile rozwiazan powodujacych wczesniejszy start turbiny? odpowiedz moze byc tylko jedna, wczesniejszy start to wiecej wyprodukowanej energii

    teraz nalezy sie zastanowic ile kosztuja te udoskonalenia i ile wiecej energii ta udoskonalona turbina wyprodukuje… w zakresie 3 – 4 m/s turbina produkuje kilka – kilkanascie wat (w zaleznosci od mocy nominalnej), pozostaje kwestia do policzenia czy koszty nie sa wieksze od zyskow, wg mnie tak wlsnie jest, dlatego tez njpopularniejsze sa turbiny z dwoma lub trzema lopatami, gdyby oplacalo sie stosowanie wiekszej ilosci lopat zapewne takie turbiny bylyby produkowane
    dlaczego nie sa? bo sie nie oplaca
    dlaczego sie nie oplaca? pisalem w poprzednim poscie…

  12. Knock Out 22 grudnia 2009 at 02:48

    Ja również w poprzednim poście pisałem ze producenci wytwarzają turbiny z myślą o rejonach gdzie średnie prędkości wiatru są dużo wyższe niż w polsce tym samym pozbawiając złudzeń mieszkańców np naszego kraju na posiadanie odpowiedniej turbiny, bo skoro Pan X ma sobie kupić elektrownię wiatrową, która będzie pracowała raptem kilka razy w roku to według mnie jest to bardziej nieopłacalne niż wytworzenie turbiny, ktora będzie produkowała energię przy niższych prędkościach wiatru ale za to częsciej. Tutaj właśnie pojawia się element odpowiedniego doboru turbiny wiatrowej do warunków jakie panują na danym terenie gdzie ma zostać zainstalowana turbina. Dla dużych elektrowni wiatrowych robi się audyty wietrzności jednak dla małych turbin jest to za duży wydatek i się nie opłaca, można jednak skorzystać z mapy wietrzności wykreślanej przez instytuty i na podstawie tych danych dobrac turbinę wiatrową do odpowiednich warunków. I teraz prosta kalkulacja, jezeli w rejonie Pana X wiatr wieje z prędkością do 5m/s w porywach, człowiek bardzo chce posiadać elektrownię wiatrową i kupi sobie turbinę ktora startuje przy 3,5m/s to raczej za wiele z niej nie uzyska, bo jezeli ta turbina będzie startowała przy takiej prędkości wiatru to jej nominalna prędkość będzie na poziomie 10m/s czyli w przypadku Pana X 2 razy w roku w czasie burzy. Natomiast jezeli taki klient kupi sobie turbinę wiatrową, ktora startuje przy np 1,5m/s to pracowałaby o wiele dłużej w skali roku tym samym wyprodukowałaby więcej energii.
    Przez 48h wieje wiatr słaby 3m/s turbina ktora wczesniej startuje wytwarza przy tym wietrze 1A
    turbina ktora startuje przy wietrze 3,5m/s wiadomo że nic nie produkuje.
    W ciągu tych 48h trafiają się 4h wiatru wiejącego ciągle na poziomie 6m/s i zakładając że turbina startująca pozniej będzie przy tej prędkości generowała prąd na poziomie 10A to i tak przez te 48h turbina startująca wczesniej wytworzy więcej Ah nawet jesli by przy tym mocniejszym wietrze ładowała dalej prądem 1A !!!
    A niestety takie są polskie warunki, Wiatr wieje w granicach 3m/s rzadko przekraczając 4m/s. Średnią roczną prędkość wiatru podnoszą letnie burze, dlatego mamy aż 5,5m/s…

  13. Pingback: Czy małe elektrownie wiatrowe są opłacalne?

  14. AAA222 19 stycznia 2010 at 10:24

    Fajne! Ale jak na ładowarkę do akumulatorków, ciut za drogie!

  15. Ktoś 24 stycznia 2010 at 13:10

    Witam
    Czytam czytam i postanowiłem się wtrącić

    Cała sztuka jeśli chodzi o turbine zaprojektować profil dobrać ilość łopat regulować kąt zaklinowania łopaty w zależności od ZAKRESU prędkości PRZEWIDYWANYCH wiatrów – JESZCZE nie widzałem czegoś takiego w wykonaniu amatora ..

    Jeśli łopata świszcy to znaczy tylko jedno traci energie świst = turbulencja = straty ,najczęściej świszczą turbiny z 2 lub 3 łopatami zoczywistych wzgledów

    Jak chcecie wiatrak do zasilania czegoś poważniejszego . Z rur PCV można wyciąć doskonały profil nawet 150cm – r poszukajcie sobie
    Za 3000 to naprawde można zbudować coś z sensem jeśli ma się warsztat i postawowe umiejętności …

    Air-x według mnie to bardzo,bardzo ładny snobizm

    Zerknijcie dośrodka http://air-x.eu/seiten/air_x_explo.htm

    Pzdrawiam

  16. Pingback: Uliczne lampy solarne

  17. Szczepan 5 marca 2010 at 19:35

    Ciekawe komentarze podzielę się swoimi uwagami .Posiadamy wybudowaną mini elektrownię PV opartą na fotoogniwach IBC 215 /6szt/1,1kW inwerter Sunny Island SI4248 oraz Sunny Boy 1100 wszystko toto współpracuje z baterią akumulatorów 48V 600 Ah /12 szt 200 A HZY 12-200Ah/.
    Elektrownia od chwili zamontowania 15.05.2009 wyprodukowała 1,1 MW energii.W miesiącach letnich nawet 10 kW dziennie,natomiast zima to 1-2 kW przy lekkim zachmurzeniu przy dużym zachmurzeniu 0,2 KW.Jeżeli jest słońce zimą na krótkim dniu wyprodukuje do 4 kW dziennie ale tych dni jest niestety niewiele w okresie zimowym .Problem doładowywania akumulatorów w okresie zimowym rozwiązałem w ten sposób że na drugiej taryfie są doładowywane a później kiedy jej nie ma odbieram tak że cały czas mamy drugą taryfę/oczywiście są pewne straty ale już widzę że to się płaca/. Ponieważ cały zestaw chcemy doposażyć w małą elektrownię wiatrową proszę o podpowiedz jaką zastosować: ma być „czuła” na wiatr /niezbyt mocno w tej lokalizacji wieje dzisiaj 3.2 m/s moc 1-2 kW .Sprzedawców jest wielu ale żaden z tych którym zadawaliśmy pytania nie
    odpowiedział czy jego wiatrak będzie pracował z naszym zestawem nie mówiąc już o tym gdzie możemy taki wiatrak zobaczyć podczas pracy.Jeżeli jest ktoś na forum kto ma doświadczenie eksploatuje podobne zestawy proszę podpowiedz.Nie pisałem o kosztach budowy takiego zestawu ale przy zakupie nie kierowaliśmy się tym że inwestycja ma się zwrócić za 15-20 lat ma wytwarzać energię i ją wytwarza. Dodam na zakończenie że sami wykonaliśmy solartracka do obracania zestawu za słońcem.
    Pozdrawiam

  18. pedro 8 marca 2010 at 14:47

    Ja zrobilem inaczej kupilem na ebay-u turbine 1kw/24v do tego dwa akumulatory 180amp i przetwornice pradu 5000w z 24 na 220v,(koszt okolo 4 tys.zl)i dziala spoko.wiaterek wieje prawie codziennie a na moim czujniku naladowania pokazuje ponad 80% baterii.mam domek jednorodzinny.takze pralka,tv,mikrofalowka itd.dziala ok.moja rada nie kupujcie jakichs turbin za jakies botyczne pieniadze,poprostu pomyslec troszeczke

  19. Szczepan 8 marca 2010 at 20:17

    Co to za turbinka mnie interesuje 48 V

  20. Pingback: Elektryczność drożeje – jak sobie z tym poradzić

  21. Duas 30 czerwca 2010 at 17:35

    Witam
    Co do Air-X (NO Comment …)
    Mi się ta turbinka spodobała ze względu na wygląd
    i zbudowałem sobie coś takiego
    http://www.duas.republika.pl/wiatrak.html
    koszt 2*łożysko za 8zl i mnóstwo pracy
    Doświadczenie BEZCENE
    Mógł bym wybudować dowolną turbine ale nie mam gdzie jej postawić a więc zbudowałem sobie miniaturkę na balkon
    POZDRAWIAM
    Zasila mi bez problemu 14 LED z Latarki przy 8m/s bardzo często ze względu na lokalizacje

  22. maska58 31 sierpnia 2010 at 11:48

    Tak żeście zakręcili i na młynili aż mi w głowie chlupie aja dalej nie wiem co jest lepsze i co mam zamontować?? POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!

  23. maska58 31 sierpnia 2010 at 11:56

    Zapomniałem dodać że zima idzie i taka turbina by się przydała.

  24. 1914 21 października 2010 at 15:48

    do komentarza nr 8 to chyba ten gosciu nigdy nie był w niemczech jak mowi ze niemcy nie stawiaja wiatrakow wystarczy jechac do hanburga gdzie jest nie 18 ale chyba 180 wiatrakow jak nie wiecej

  25. PIOTR 25 listopada 2010 at 14:50

    Jestem na etapie zakupu turbiny wiatrowej nie większej jak 1kw proszę o wskazówki co do wyboru(do zasilenia oswietlenie altanki+czujnik ruchu wokół domu około dziesięciu punktów świetlnych do 20W każdy)Proszę o wskazówki względem firmy oraz ceny!!!

  26. Michał 24 stycznia 2011 at 20:06

    Poszukuję projektanta turbiny wiatrowej w celu nawiązania współpracy i rozpoczęcia produkcji i wdrożenia do sprzedaży.Posiadam mały warsztat obróbki skrawaniem.Katowice pozdrawiam

  27. przyszly_producent 26 lutego 2011 at 22:38

    Witajcie,
    powiedzmy, ze jestem przyszlym producentem zestawow elektrowni wiatrowych,
    zalozmy, ze znalazlem fabryke(z 15 letnim doswiadczeniem w prod elektrowni wiatrowych), ktora bedzie produkowala dla mnie z moim logo generatory 1kW,
    plus wyprofilowany wirnik z wlokna szklanego o srednicy 3,2m,
    moc nominalna osiaga przy wietrze 8m/s,
    plus maszt 6m z odciagnikami, kotwami i wszystkim tym co jest potrzebne do przymocowania elektrowni do gruntu,
    plus kontroler z funkcja ladowania akumulatorow,
    plus inverter przetwarzajacy 48V z elektrowni na napiecie 230V/50Hz,

    to czy za caly ten kompletny zestaw do montazu i uruchomienia elektroni 1kW zazycze sobie 5000zl brutto to czy bedzie to duzo czy malo?
    5000zl za 1kW to jest chyba szansa by sie zwrocila w ciagu 5 lat a nie po 15 czy 17 jak przy innych drozszych rozwiazaniach?
    a co sadzicie za taki podobny zestaw ale 3kW za 10.000 zl brutto?

  28. Emil 28 lutego 2011 at 09:53

    Panie Michale jeśli jest Pan nadal zainteresowany współpracą to mogę Panu zaoferować swoją pomoc. Właśnie kończę opracowywać nowy projekt turbiny z ruchomymi łopatami. Chętnie nawiążę współpracę. Proszę kontaktować się na maila.

  29. gregor 19 marca 2011 at 10:57

    Do przyszly_producent, ceny sa odpowiednie jesli Pan pozwoli prosze o swoje jakies namiary tel.lub e-mail,jestem zainteresowany pozdrawiam

  30. Saud 7 kwietnia 2011 at 15:22

    Do pana z wypowiedzi 77 Przyszły_producent
    5000 trochę za dużo … ale to pojęcie względne, sądzę że chętni się znajdą
    co do 10000 za 3Kw nie umie się odnieść
    Pozdrawiam

  31. przyszly_producent 11 kwietnia 2011 at 12:54

    troche czasu uplynelo… sporo rozmow z producentami,
    i udalo mi sie zejsc z cena ponizej 5 tys za komplet 1kW: czyli turbina+wieza+elektronika,
    http://www.enatural.pl/index.php/najtansze-zestawy

    najdrozszy jest transport, jesli ktos zdecyduje sie zamowic wieksza liczbe (8 i wiecej) lub ja rozwine skrzydla ;) to zejde z cena moze nawet ponizej 4 tys…, a wszystko dla zasady: ‚turbina wiatrowa dla kazdego’

  32. ginek 16 kwietnia 2011 at 19:33

    Mam do zagospodarowania 4 szt łopaty dom małej elektrowni wiatrowej wymiary dł łopaty 150 cm z zamocowaniem 200 cm , szer 30 cm ,profil NAKA . Wykonane z drzewa w technologi modelarskiej pokryte balsą waga 1 łopaty 80 gram . Wymaga jeszcze pokrycia włóknem szklanym i laminatem. 666375969 8eey@wp.pl Chętnych do dokończenia konstrukcji zapraszam do kontaktu .Średnica śmigła to 4 m a powierzchnia zataczania śmigła to 12 m2 co przy założeniu 0,5 kw z 1m2 daje możliwość uzyskania 5-6 kw. Jozef

  33. Konrad 9 lipca 2011 at 20:28

    Witam,
    ludzie róbcie pomiary przed zakupem.
    Sprawdźcie czy dostaniecie pozwolenie na budowę.
    Podpowiem, że w obrębie budynku (domu) będzie łatwiej ale jak zwykle wszystko zależy od interpretacji prawa przez pracownika np. Starostwa…
    Jeżeli dostaniecie pozwolenie, a wiatr w najmniej wietrznych miesiącach (czerwiec lipiec) to średnia 5m/s to się opłaca. Ale nie jakieś oświetlenie budynku czy inne pierdoły – zbyt długi okres zwrotu inwestycji. Tylko jedyne logiczne rozwiązanie to system grzania wody w C.O. (zima); grzanie wody użytkowej lato. Odpowiedni kontroler, dwie grzałki (w zależności od waszej instalacji). Grzałki np. 3 fazowe. Baterie mogą być używane najlepiej żelowe bo nie muszą stać w wentylowanym pomieszczeniu.
    Baterie tylko tyle, żeby wiatrak się łatwiej rozkręcał – nie był wyhamowywany przez załączane grzałki (fazy). Cały system z masztem, fundamentem, podłączeniem – koszt około 22tyś zł – woj. Pomorskie. Wiatrak 5kW (nominalna).

    Oczywiście możecie się dać nabić w butelkę i kupić za 80tyś… Wasz wybór:)

    Pozdrowienia!

  34. gregulak 7 sierpnia 2011 at 05:37

    pomysł z ogrzewaniem wody w c.o. lub ciepłej wody to skuteczny, ale niezbyt mądry ( delikatnie mówiąc ) sposób wykorzystania energii z turbiny wiatrowej powielany z uporem maniaka przez „opinię społeczną”. Jeżeli już ktoś chce się bawić w OZE to wykorzystuje kolektory słoneczne i / lub pompy ciepła do ciepłej wody. Rozwiązanie hybrydowe- najskuteczniejsze: panele fotowoltaiczne i turbina wiatrowa do produkcji energii elektrycznej. Nie jest do końca istotny okres zwrotu inwestycji. Istotny jest fakt, że energia elektryczna będzie wkrótce dobrem luksusowym – będzie jej zwyczajnie brakować. Dobrym pomysłem jest więc uniezależnienie się chociaż częściowe od sieci energetycznej i dysponowanie własną energią do podtrzymania pracy niezbędnych urządzeń. 5 kW za kilkanaście tysięcy? Hah… znam takich, którzy mają turbiny nawet tańsze, skuszeni niską ceną. Po krótkim czasie użytkowania żałują, że nie kupili sprawdzonych rozwiązań z wyższej półki… Oprócz turbin i paneli, wszelkiej maści kolektorów i pomp są też inne ciekawe i niedrogie rozwiązania do pozyskania energii: przydomowe biogazownie ( nawet zamiast szamba! ) czy piece kogeneracyjne, ktore produkują równocześnie i prąd i ciepło. Warto się zapoznać z takimi rozwiązaniami…

  35. MeSky 16 maja 2012 at 07:19

    Szczepan,
    Energię mierzymy w kWh nie w kW; analogicznie MWh a nie MW – to po pierwsze.
    Po drugie podając energię wyprodukowaną (zakładam że 1,1MWh) masz na myśli energię „na wyjściu: z paneli, energię jaką udało Ci się zgromadzić w akumulatorach czy energię po przetworzeniu w przetwornicy?
    Po trzecie czytamy, że są w zestawie akumulatory 48W 600Ah (co daje zgrubnie licząc 28.8kWh zmagazynowanej energii) a zaraz potem, że ma 12szt. HZY 12-200Ah (co daje 2.4kWh zmagazynowanej energii) i nie za bardzo wiadomo, czy to są zestawy „obok siebie” czy też coś znowu pomylił Pan z danymi.
    Życzliwy kolega z forum bounglera doniósł mi, że drugie baterie kosztują około 25tys. zł.
    Jeżeli energia wyprodukowana przez 15 miesięcy to było 1.1MWh to przy cenie 0.35PLN/kWh zestaw musiał by pracować 88 lat żeby zwróciły się same akumulatory!

  36. MeSky 16 maja 2012 at 07:20

    Komentarz dotyczył wypowiedzi nr 67 autorstwa Szczepana

  37. radi 19 maja 2012 at 08:11

    do MeSky przeczytaj jeszcze raz dokladnie i powoli komentarz 67 i sie popraw

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>