Wózek rosnący razem z dzieckiem

Wózek, który rośnie razem z dzieckiem

 

Ile trzeba kupić sprzętu w związku z narodzinami dziecka, wie każdy rodzic. Chociaż są rejony świata, w których dzieci wyrastają na dorosłych bez całej tej otoczki technologiczno-udogodnieniowej. Wystarczy chusta i tyle. U nas jakoś nie wystarcza więc kupujemy: najpierw mały fotelik – łupinkę, wózek, większy fotelik, wózek spacerówkę, pierwszy rowerek itp. Nie liczę pozostałych pokaźnych wydatków, których nie sposób uniknąć. Niektórzy pokusili się nawet o wyliczenia ile dzieci nas kosztują, generując jakieś koszmarne kwoty, o których wolałabym nie wiedzieć. Według innych, decydowanie się na dziecko jest przejawem niezdrowego rozsądku – łagodnie rzecz ujmując. Wydaje mi się, że to jednak przesada i szczęśliwi ludzie wyrastają w dużo trudniejszych warunkach, niż oferuje w tej chwili nasze państwo, ale każdy oczywiście ma prawo popsioczyć sobie. Niestety, bo tym samym psuje innym humor i wypacza rzeczywistość.

 

Wózek i rower w jednym

 

Nie wiem ile ten wózek będzie kosztował i czy przyczyni się do redukcji rodzicielskich wydatków, ale ma ten pozytywny aspekt, że zmniejsza ilość koniecznych zakupów poprzez swoją wielofunkcjonalność. Przez to zmniejsza również ilość wyprodukowanego dobra, a to korzystne dla środowiska. Dzieci rosną szybko i produkty idealne to takie, które rosną razem z dzieckiem. Zauważyłam, że zdarza się to niektórym czapeczkom, ale znacznie trudniejsze jest w przypadku wózków.

 

Nowoczesny wielofunkcyjny wózek dziecięcy

 

Luis Pereira Twist stworzył koncepcję wózka Piv-O, która zakłada, że będzie on służył dziecku od narodzin do 5 roku życia. Startujemy oczywiście od klasycznej gondoli, czyli normalnego wózka, który będzie nam służył przez pierwszych kilka miesięcy. Potem przychodzi czas na wózek spacerowy, który z kolei możemy przekształcić do czegoś w rodzaju chodzika, które daje dziecku pewną swobodę i możliwość poruszania się, ale w zakresie dość mocno kontrolowanym przez rodzica, przy pomocy wygodnego uchwytu. W pewnym wieku, rzeczywiście jest to niezłe rozwiązanie. Ostatnim etapem jest zmiana wózka w trójkołowy rowerek dla przedszkolaka. Widzimy na naszych ulicach sporo takich plastikowych chińskich rowerków, będących etapem przejściowym pomiędzy spacerówką i czymś w rodzaju ruchomego kojca. Ten jest prawdopodobnie bardziej solidny i wygodny do prowadzenia, aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby mógł służyć aż do 5 roku życia, kiedy to zazwyczaj musimy pogodzić się z tym, że dziecko samowolnie umyka nam na w pełni funkcjonalnym rowerze dwukołowym. Wówczas rolę „uchwytu” zaczyna pełnić nasza własna kondycja.

 

 

Za: Treehugger

Zobacz również:

-->