Hammerhead – prosta nawigacja rowerowa

NAwigacja rowerowa Hemmerhead

 

 

Dla tych co w miejskiej dżungli błądzą niczym w prawdziwej, dla tych, którzy przed zmierzchem „tylko na chwilę” wsiadają na rower i noc zastaje ich w lesie równie ciemnym, co nieznanym. Dla tych, którzy jadąc rowerem wyciągają co chwilę smartfona i widzą gdzie są – w skali makro, ale w międzyczasie umyka im doraźna sytuacja mikro – tuż przed kierownicą. I dla tych, którzy zatracili zmysł orientacji – tak jak ja na przykład, mam nadzieję, że jedynie w wyniku szybko postępującej ewolucji, która sobie odpuściła na tym polu, mając na uwadze coraz doskonalsze systemy nawigacyjne – a nie w skutek niedorozwoju mózgowia.

W przypadku Hammerhead klasyczne rozwiązanie w postaci ekranu z mapą zostało zastąpione takim, które „obsłużymy” kątem oka, kontrolując bezpiecznie sytuację na drodze. Urządzenie w kształcie litery T mocowane do przedniej części kierownicy, działa jedynie we współpracy ze smartfonem – zarówno z oprogramowaniem Android jak i IOS. Współpracuje również z popularnymi aplikacjami rowerowymi jak MapMyRide i Strava.

 

NAwigacja rowerowa Hammerhead

 

Jak to działa? Na podstawie pobranych z telefonu danych podczas jazdy z lewej lub prawej strony ramion Hammerhead’a podświetlają się diody LED sugerujące skręt. Po zdefiniowaniu trasy na smartfonie, Hammerhead poprowadzi nas, zapalając w odpowiednim czasie diody wskazujące, kiedy i gdzie należy skręcić. Oś prostopadła do kierunkowych, w sposób uproszczony informuje np. o tym jak daleko znajduje się następny zakręt. Hammerhead to nie tylko fizyczny produkt, ale z założenia ma to być otwarta platforma API , która usprawni rowerową nawigację dla każdej aplikacji , która zechce ją wykorzystać. Urządzenie zawiera wbudowany kompas ratujący nas w przypadku braku zasięgu i działa na jednym ładowaniu ok 20 godzin.

 

NAwigacja rowerowa Hammerhead

 

To zdecydowanie coś świeżego w nawigacji rowerowej i choć nie trafiło jeszcze na rynek, to jest szansa, że jednak się pojawi. Jak wiele nowinek, o których czasem piszemy i tutaj pomysłodawca zbiera dopiero pieniądze na rozpoczęcie produkcji. Pewną odmianą jest to, że robi to nie przy pomocy Kickstarera, a serwisu Dragon Innovation. Udało mu się się zebrać prawie 40 tys. dolarów z wymaganych 145 tys., a na uzbieranie reszty pozostało jeszcze 25 dni. Minimalna wpłata to 70 dol.

Życzymy powodzenia, bo Hammerhead pokazuje ciekawy trend – przedstawiania uproszczonej informacji, zamiast jej maksymalnej, możliwej do uzyskania ilości. Bo to nie chodzi o to, aby wyświetlić wszystkie informacje istotne dla rowerzysty, ale właśnie o zaoferowanie minimalnej ich ilości nie zaburzającej przyjemności płynącej z samej jazdy.

 

 

Za: Fast Company

Zobacz również:

-->