Pies – przyjaciel gatunków i ekosystemów

 

4824350899_9e6a02c30b_b

 

To, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka wiadomo nie od dziś, natomiast o tym, że może pomagać chronić zagrożone gatunki – w zasadzie się nie mówi. Niezwykłe umiejętności psów jako strażników i badaczy zostały udowodnione na wiele sposobów. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.

 

bloodhound.jpg.644x0_q100_crop-smart

 

Na początek Bloodhound – pies o nadzwyczaj czułym węchu i pasji poszukiwawczej, sprawdza się jako sojusznik policji i służb ratowniczych, kiedyś podobno wykorzystywany do pogoni za zbiegłymi więźniami. Ich umiejętności zostały wykorzystane z wielkim sukcesem w Kenii do tropienia kłusowników. Richard Bonham – założyciel Maasailand Preservation Trust – organizacji, która patroluje 6 tysięcy km2 ziemi w południowo-wschodniej Kenii. Głównym zadaniem jest ochrona gatunków takich jak nosorożce i słonie przed kłusownikami. Te sprytne „wąchacze” okazały się bardzo skutecznym narzędziem, które umożliwiło aresztowanie kilkudziesięciu kłusowników w Kenii, oszczędzając zapewne wielokrotnie więcej dzikich zwierząt. Z kolei Malinois – odmiana w obrębie rasy owczarka belgijskiego, dość mocno umięśniona o silnym instynkcie terytorialnym i obronnym, sprawdza się w bardziej bezpośrednim spotkaniu z kłusownikami, którzy potrafią być agresywni w stosunku do strażników.

Inną funkcję, choć też opartą na tropieniu i znajdowaniu pełni Springer Spaniel. Tylko tym razem pies szuka nie po to, żeby przeszkodzić, tylko aby pomóc. W Nowej Południowej Walii gwałtownie spadła populacja małych pingwinów, aby zapobiec rozwojowi tego zjawiska Australian Wildlife Services używa psów m.in. widocznej na filmie rasy, do wyszukiwania i monitorowania ptaków. Naukowcy mają nadzieję, że znalezienie i śledzenie ptaków, które kryją się w ciągu dnia w norach, pomoże chronić je przed drapieżnikami takimi jak psy, koty i lisy. Wykrycie miejsca pobytu ma też pomóc chronić je przed utratą siedlisk. Specjalnie przeszkolony pies może w ciągu jednej godziny przeszukać taką powierzchnię, którą normalnie przeszukiwałoby 10 ludzi przez cztery godziny. Zresztą wystarczy obejrzeć film poniżej – widać w tym radosnym szaleństwie jest metoda. Te pingwiny, które przeżyją szok związany z wesołym węszącym nosem w norze, powinny przetrwać i inne niebezpieczeństwa.

 

 

To, że psy potrafią wytropić zwierzę albo człowieka, specjalnie nikogo nie dziwi, ale uwieńczone sukcesem poszukiwanie określonego gatunku rośliny? Te „botaniczne” psy pracujące dla Working Dogs for Conservation potrafią znaleźć jedą małą roślinkę na bardzo dużym obszarze. Umiejętność ta pomaga na przykład zwalczać inwazyjne gatunki roślin kserotermicznych w Montanie. Psy pracujące w ramach wyżej wymienionej organizacji mają wraz ze swymi opiekunami trzy podstawowe zadania: monitoring zagrożonych gatunków, określenie korytarzy przyrodniczych i pomoc w wyeliminowaniu szkodliwych gatunków inwazyjnych. Ta niekonwencjonalna metoda pracy należy do bardzo cennych nieinwazyjnych metod ochrony przyrody.

 

conservation-dog.jpg

 

I na koniec psy chroniące koty. Ważnym elementem ochrony zagrożonych drapieżników, takich jak gepardy i lwy, jest trzymanie ich z dala od człowieka i jego dobytku, zwłaszcza pasących się stad zwierząt gospodarskich. Istnieje specjalna hodowla psów, które utrzymują gepardy z dala od rolników, którzy mogą je zabić, aby chronić swoje stada. Psy nie atakują kotów, ale je odstraszają. Dzięki takim inicjatywom śmiertelność gepardów w niektórych rejonach spada.

Oczywiście pies puszczony luzem w lesie niczym nie przysłuży się przyrodzie, a wręcz odwrotnie – takie praktyki są zdecydowanie szkodliwe. Okazuje się jednak, że wykorzystanie psich zdolności w umiejętny i kontrolowany sposób, może przynieść dużo pożytku zagrożonym gatunkom i środowisku.

 

 

Za: Teehugger

Zdjęcia: SuperFantastic oraz liesvanrompaey’s

Zobacz również:

-->