Lampy z butelek PET

Lampy z butelek PET

Jednorazowe butelki PET po napojach gazowanych to cenny surowiec, z którego można później wytworzyć wiele różnych przedmiotów. Przykładem mogą być tkaniny wykorzystywane do produkcji ubrań lub toreb wielorazowego użytku. Tutaj przetworzenie jest skomplikowane i złożone, ale okazuje się, że trzeba naprawdę niewiele, aby butelka PET zyskała nowe życie.

Lampy z butelek PET

Sarah Turner, artystka i projektantka z Wielkiej Brytanii, wykorzystuje zużyte butelki PET do tworzenia fantastycznych lamp. Surowiec pozyskuje z okolicznych kafejek i domów. Następnie butelki są myte i piaskowane, co zmienia przezroczysty plastik w matowe, mleczne tworzywo. Wtedy wystarczy kilka zmyślnych cięć i oto z kilku butelek powstaje klosz lub abażur zupełnie do butelki niepodobny.

Lampy z butelek PET

Niewielka lampka stołowa to dziesięć półlitrowych butelek po Coca-Coli, większa lampa wisząca pochłonęła 30 butelek. Wersje kolorowe to butelki po napojach Sprite. W ich wnętrzu świeci rzecz jasna energooszczędna świetlówka. Należy tylko mieć nadzieję, że klosze łatwo się zdejmują celem umycia ich z kurzu.

Lampy z butelek PET

Najmniejsze lampki stołowe powstają z pojedynczej butelki. Więcej wzorów i kolorów można obejrzeć na stronie projektantki. Ceny niestety przypominają, że nie mamy już do czynienia z byle butelką po napoju, a dziełem sztuki. Najprostsze abażury kosztują około 150zł, największy (30-butelkowy) jest znacznie droższy. Znalezione na Inhabitat.

Zobacz również:

  • Brak powiązanych tematów

4 Responses to Lampy z butelek PET

  1. cito1 19 kwietnia 2010 at 18:43

    Rzeczywiście, wspaniały efekt. To mi przypomina troszeczkę powrót do plastikowych abażurów z czasów PRL, no ale te są z surowca wtórnego, i chyba każdy mógłby spróbować zrobić coś takiego?

    Ciekawa tylko jestem jak uzyskać bezpieczną trwałość, bo te które pamiętam ze swojego dzieciństwa, lubiły się przypiekać rozgrzaną żarówką.
    Pozdrawiam.

  2. ZieloneMigdały 19 kwietnia 2010 at 18:46

    faktycznie, coś może w nich jest z tych PRL-owskich czasów ;)
    te, miejmy nadzieję, przypiekać się nie będą (o ile w środku będą mieć energooszczędną)

  3. jagoda 25 kwietnia 2010 at 21:57

    Świetne chociaż deczko niepraktyczne (jak kurz usunąć spomiędzy tych zakamarków?)

  4. Aleksander 22 maja 2010 at 19:20

    Można te mniejsze abażury wrzucić do zmywarki, i po kurzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *