Lekarze z 5.5 Designers w Warszawie

Baner wystawy 79m2 de 5.5 Designers

Magazyn Praga, mieszczący się w budynkach kiedyś należących do fabryki wódek Koneser zaprosił do Warszawy 5.5 Designers. Już kiedyś o nich pisaliśmy, a teraz była szansa zobaczyć ich twórczość na żywo. W ostatnią sobotę zawitaliśmy więc na ulicę Ząbkowską 27/31 i oto co zobaczyliśmy na 79 metrach kwadratowych wystawy.

Wyciskacz do cytrusów 5.5 Designers

Pierwsze odczucie względem wystawy było takie, że to nie jest idea którą łatwo będzie sprzedać. Nie są to też takie przedmioty, które łatwo chwytają za serce. Ale może i tak nie miało być – często niepopularne jest bardzo wartościowe. No i właśnie – o ile o dizajnie możemy podyskutować, bo nie wszystkim może się podobać to, co i mi było trudno przełknąć ze smakiem, a mianowicie np. łączenie starego drewna z fluorescencyjnym plastikiem, o tyle idei będę bronić jak lew. Po wyjściu zastanawialiśmy się na ile w założeniu twórców te przedmioty mają być „dizajnerskie” a na ile mają za zadanie coś sobą powiedzieć.

Stare krzesło z fluorescencyjnym siedziskiem 5.5 Designers

Krzesło z dosztukowaną nogą z zielonego plastiku 5.5 Designers

Często 5.5 Designers sprowadzane jest do medycyny przedmiotów, czyli do projektu Rèanim – wskrzeszone meble. Ja również posłużę się tu tym uproszczeniem, ponieważ ta część wystawy najbardziej mnie poruszyła. Cytuję fragment jej dotyczący „Nie chodzi o odrestaurowanie ani o zmianę przeznaczenia ale (…) odratować, odzyskać, wdrożyć przywrócić, przeobrazić, recyklingować, przemyśleć, opatrzyć, uleczyć. Dizajner staje się lekarzem przedmiotów i wykorzystuje swoje umiejętności do przedłużenia średniej życia porzuconych mebli.” Właśnie idea wskrzeszania, nie staroci nawet,ale przedmiotów z jakichś powodów już dla nas nieatrakcyjnych – czy to zużycia czy wyjścia z mody, czy też nie wpisywania się w nasze nowe potrzeby – niekoniecznie rzeczywiste, wydaje mi się szczególnie trudna do zaszczepienia. Bo to wymaga zaparcia się pewnych naturalnych dla człowieka zachowań, czyli dążenia do zaspokajania swoich niekończących się nigdy potrzeb. Jeśli taka właśnie – niewygodna postawa stanie się „trendy” to czy wtedy stanie się to, co chcieliby przez taką „reanimową” manifestację osiągnąć? Coś mi mówi, że jednak nie, że to nie chodzi o to żeby było śmiesznie mieć pozszywany mebel albo żeby było fajnie przedstawić już w przedpokoju swój światopogląd, tylko właśnie żeby zmiana dokonała się w sposobie myślenia – nie wyrzucam bo jeszcze nie muszę. Ale i nie kupuję bo jeszcze nie muszę. I nie chwalę się tym – bo nie muszę. Szalenie trudna do sprzedania postawa – w zasadzie nikomu nie na rękę. A jaka mądra.

Spinacze do bielizny z patyków 5.5 Designers

Stołki 3 w jednym 5.5 Designers

Wszyscy, którzy chcieliby się przekonać, jak wygląda twórczość 5.5 Designers mają czas do 3 listopada. Na Ząbkowskiej 27/31 w Warszawie, od wtorku do piątku w godzinach 11.00-19.00, a w soboty i niedziele między 11.00 a 16.00. Razem z wystawą „79m2 de 5.5 Designers” do Warszawy zawitała połowa francuskiego składu – Claire Renard oraz Vincent Baranger (na zdjęciu poniżej). Działać zaczęli w 2003 roku właśnie od projektu Rèanim. W tej chwili mają już na swoim koncie wiele prestiżowych nagród oraz wystaw (więcej można przeczytać w biografii zespołu).

Claire Renard i Vincent Baranger z 5.5 Designers

Zobacz również:

  • Brak powiązanych tematów
-->