Meblościance mówimy nie

Klasyczna meblościanka wraz z wyposażeniem

Pamiętacie? Może jeszcze niektórzy mają takie w pokoju. Ale nie martwcie się, mamy dla Was świetną alternatywę, która jest nieporównywalnie fajniejsza od tego, co widnieje na powyższej ilustracji. Bardzo ciekawy pomysł, w bardzo estetycznym wykonaniu. Ale może więcej o samym pomyśle. W głowie Thomasa Wold’a narodziła się myśl, żeby zwykłe zamówienie na regał zamienić na coś niepowtarzalnego, ładnego a przede wszystkim przyjaznego środowisku.

Regał Thomasa Wolda zrobiony z wielu odrestaurowanych mebli

Bo widoczny tu regał składa się w zasadniczej większości z mebli (lub fragmentów mebli) pochodzących z odzysku. Odnowione, pomalowane, z fantazyjnie powycinanymi frontami. Na pierwszy rzut oka wygląda dość chaotycznie ale zarazem jakoś tak przyjemnie i domowo. Małe szafeczki, szufladki, półeczki – na książeczki, szpargałki, duperelki… Tak naprawdę, przy odrobinie wysiłku, taki regalik mógłby zrobić każdy. A w kwestii doboru kolorów zawsze można się kogoś poradzić ;)

Autor nazwał swoją kreację Fractured Fairy Tales. Zwrot ten stosowany jest do określania przeróbek dobrze znanych bajek (bohaterowie są ci sami ale sama fabuła tylko z grubsza odpowiada oryginałowi). Musicie przyznać, że nadane imię bardzo odpowiada tej kreacji szafkowo-półkowej. Fractured Fairy Tales, za TreeHugger (dzięki Jagodzie).

Zobacz również:

  • Brak powiązanych tematów
-->