Stokemonkey

Rower ze Stokemonkey

Rower ze wspomaganiem? Dlaczego nie! Wspomagany jest oczywiście napęd. W tym przypadku moc silnika elektrycznego nie jest przekazywana na przednie koło (jak np. w e-solex’ie) a bezpośrednio na korbę z pedałami.

Urządzenie nazywa się Stokemonkey i (w skrócie) składa się z elektrycznego silniczka o dwóch prędkościach pracy i baterii niklowo-wodorkowych, które go zasilają. Silnik, w pięknym kolorze “czerwień strażacka”, połączony jest łańcuchem z dodatkową zębatką przy korbach. Wiąże się z tym konieczność ciągłego pedałowania kiedy używamy silnika, ale według autora pomysłu łatwo się do tego przyzwyczaić a nawet można to polubić. Zasadniczą zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że pomimo modyfikacji napędu, ciągle możemy korzystać ze wszystkich przełożeń jakie mamy w rowerze. Zmieniając przełożenia, nie tylko utrzymujemy optymalną dla nas prędkość pedałowania, ale również pozwalamy pracować silnikowi z optymalną prędkością. Na wolniejszym biegu jest to 60 do 90 obrotów (pedałami) na minutę, a na szybszym 80 do 120 obrotów.

Z pomocą silnika możemy bez trudu rozpędzić się do 50 km/h na płaskim terenie. Ale Stokemonkey jest najbardziej doceniany przez osoby podjeżdżające pod wzniesienia lub przewożące duże ciężary. Pojemność akumulatorów wystarcza na przejechanie 80km pomiędzy ładowaniami. Z pewnością można ten dystans wydłużyć, posiłkując się wspomaganiem tylko w cięższych sytuacjach. Kiedy silnik nie jest włączony, rowerzysta nie odczuwa żadnego oporu z jego strony. Pozostaje tylko pokonanie dodatkowych niedogodności związanych z masą Stokemonkey – ok. 15kg. Aha, no i jest jeszcze jeden mały szczegół – pomimo że Stokemonkey można zamontować w prawie każdym rowerze, konieczny jest do tego zestaw Xtracycle, któremu najprawdopodobniej poświęcimy któryś z najbliższych postów. Stokemonkey, za Cleverchimp.

Rower ze Stokemonkey

Zobacz również:

-->